INFORMACJA
Artykuły
Dyzio
15 września 2011r. nadszedł ten wspaniały dzień w życiu Dyzia. Dzięki zaangażowaniu wielu osób odmieniło się życie naszego ulubieńca. Od dzisiaj ma swój dom! Tyle lat na to czekał! Niesamowite!!!
Bardzo dziękujemy za adopcję i czekamy z niecierpliwością na wieści z nowego domu.
Wszystkim, którzy zaangażowali się w poszukiwanie domu serdecznie dziękujemy.
Za wyjątkowe zaangażowanie i nieocenioną pomoc szczególnie dziękujemy:
Annieverze - naszej zaprzyjaźnionej dogomaniaczce
Grzegorzowi - pracownikowi schroniska, który napisał piękną historię Dyzia
Ewie - wolontariuszce schroniska.
Po raz kolejny okazuje się, że niemożliwe staje się możliwe!
Dyzio od zawsze w schronisku…Dlaczego? Tego nie wiemy. Być może dlatego, że jest bardzo grzeczny, być może dlatego, że nie narzuca się swoją obecnością, być może dlatego, że gdy wszystkie psy podskakują i poszczekują żeby zwrócić na siebie uwagę Dyzio zwiesza głowę i wycofuje się do budy. A może dlatego, że nikomu się nie spodobał… Dyzio chodzi przy nodze bez smyczy. Nigdy się nie oddala, jest cichutki i nie sprawia żadnych problemów. Jest bardzo oddany człowiekowi i jedyne czego potrzebuje to tylko trochę miejsca w domu i towarzystwa człowieka tylko tyle i niestety aż tyle. Wierzymy w to, że kiedyś znajdzie się ktoś kto zabierze Dyzia do swojego domu i wynagrodzi mu wszystkie srogie zimy w zimnej budzie.
